Kazanie – 29 niedziela zwykła, 19 października 2014

 

29 niedziela zwykła

19 października 2014

 

Przeczytałem taką myśl bardzo współczesną – zaledwie sprzed tygodnia.

Dotyczy wprawdzie obrad synodu (to temat modny i na czasie) ale myśl ta ma szersze zastosowanie.

Brzmi tak: Każdy musi pogodziś się z tym, że… Duch Święty może mieć inne zdanie niż ja i że może je wyrazić nawet ktoś, kogo nie lubię i z kim z przyzwyczajenia się nie zgadzam.

 

Trafny komentarz do dzisiejszej lektury proroka Izajasza.

Działanie Boga, wyzwolenie z niewoli, odbudowa i powrót do świątyni dokonuje się przez Cyrusa.

Król Persji, zdobywca Babilonii, wyznawca obcych bogów, zostaje nazwany przez Jedynego Boga pomazańcem – namaszczonym.

Nosi ten sam tytuł, co królowie Izraela.

Ten sam, co Chrystus, czyli Mesjasz, bo to znaczy Pomazaniec.

Bóg wybiera go, chociaż on nie zna Boga.

Cyrus, żyjący w VI wieku przed Chrystusem, panujący w Persji ćwierć wieku, szanujący tożsamość, kulturę podbitych narodów – staje się głosem Boga ze strony najmniej oczekiwanej.

 

Oczy otwarte, aby widzieć Boga, który działa.

Uszy wyczulone, aby słyszeć Boga, który mówi.

Serce gotowe, aby Boga przyjmować.

On nadchodzi ze strony najmniej oczekiwanej.

Jest tam, gdzie wydaje się nam, że być nie może.

On jest.

Przebóstwia każdą drobinę Kosmosu.

 

Jezus trzymał w ręce denara – rzymską monetę.

Przyglądał się i milczał.

Ci od Heroda, paru faryzeuszów oraz znający Pisma – uśmiechali się szyderczo.

Po mistrzowsku zastawili pułapkę.

Byli pewni wygranej.

I się przeliczyli…

On zapytał o obraz i napis.

 

Jest w tym pytaniu głębia.

Myśl sięgająca początków stworzenia.

Bóg uczynił nas na swój obraz.

Człowiek (każdy) jest obrazem (ikoną) Stwórcy.

Grzech sprawia, że zatracamy podobieństwo.

A każda eucharystia, każda Komunia upodabnia nas do naszego Pana.

 

Naśladowanie Jezusa to droga odkrywania podobieństwa do Boga.

Naśladowanie poprzez poznawanie i praktykowanie tego, co poznane.

Poznawać Jezusa to otwierać – dzień po dniu – księgę Pisma Świętego.

Nieznajomość Pisma Świętego jest nieznajomością Chrystusa. (Św. Hieronim)

I pozwolić, aby słowo natchnione przenikało nasze życie w każdym jego wymiarze.

 

Naśladowanie poprzez słuchanie.

Zwrócenie się do wewnatrz siebie samego.

Słuchanie szeptu sumienia.

Czas modlitwy.

Słuchać bardziej, uważniej.

Mówić znacznie mniej.

 

To jest…

dzieło wiary,

trud miłości,

stałość nadziei

w naszym Panu Jezusie Chrystusie.