Polska Szkoła Lata 1964 do 1979

Pani Danuta Wojciechowicz

W roku szkolnym 1964/65 zaangażowano mnie do Polskiej Szkoły. Początkowo tylko uczyłam, a po odejściu p. Stevenson zostałam kierowniczką, ale w dalszym ciągu uczyłam.

Szkoła nie miała jeszcze nazwy, więc zaproponowałam by nadano "imienia Henryka Sienkiewicza". Propozycję przyjęto. Zaczęliśmy również poszerzać zakres nauki i do mojego odejścia ze szkoły mieliśmy: przedszkole, 6 klas szkoły powszechnej, klasę dla dzieci z małżeństw mieszanych, 4 klasy gimnazjalne z tym, że przez parę lat do ostatniej 4 klasy gimnazjalnej, którą prowadziłam młodzież uczęszczała dwa lata i potem zdawała egzaminy na poziomie "O-level", czyli równocześnie uczyłam dwie klasy.

Do egzaminu na poziomie "A-level" początkowo przygotowywała pani Bielatowicz. Lekcje prowadzone były z ramienia Slough College i odbywały się w jego budynku. Na skutek małej ilości uczęszczających, władze zlikwidowały klasę i wtedy włączyłam ją do programu naszej szkoły. W soboty prowadziłam szkołę i uczyłam, więc nie miałam czasu na lekcje na poziomie "A-level" i prowadziłam je raz w tygodniu przez dwie godziny; później wspólnie z p. E. Wojciechowicz, a po pewnym czasie już sama p. E. Wojciechowicz.

Mieliśmy również bibliotekę. Prowadziła ją p. L. Ciepłowska. Przeczytane książki omawiało się w klasie lub pisało na ich temat.

Do roku 1970 lekcje odbywały się w szkole św. Antoniego przy Farnham Rd. Slough. W roku 1970 sześć klas szkoły podstawowej przeniesiono do szkoły św. Józefa przy Shaggy Calf Lane, a klasy gimnazjalne, przez parę tygodni chodziły na lekcje do lokalu Klubu (obecnie Stowarzyszenie Polskie) w Baylis House. Później przeniesiono je do szkoły Orchard School przy Stoke Rd. Taki stan trwał do lipca 1977 r. Na jesieni 1977 r. klasy 4 i 5 szkoły podstawowej przeniesiono do szkoły Orchard School. Do mojej rezygnacji lekcje prowadzone były w dwóch budynkach. Przedszkole i trzy klasy szkoły podstawowej w szkole św. Józefa, a cztery klasy gimnazjalne, klasa specjalna i klasy 4, 5 i 6 szkoły podstawowej w Orchard School. Szkoły sąsiadowały ze sobą, a ja byłam skaczącą przez płot kierowniczką.

Szkoła tworzyła zwartą całość. Brakowało nam tylko maskotki. Matka jednej z uczennic, p. Kustra, podarowała nam pięknego, olbrzymiego misia, a nauczycielka, p. Haury, nasza "złota rączka", która wszystko umiała zrobić - malować dekoracje, szyć stroje, ułożyć kwiaty - ubrała misia w profesorską togę i biret, a pod pachę włożyła książkę "W pustyni i w puszczy". Wspaniały był ten "Pan Sienkiewicz" i wszędzie z nami jeździł, a w szkole opiekowało się nim przedszkole.

Od początku swego istnienia szkoła zawsze brała żywy udział w życiu społecznym tutejszego środowiska i okolic, jego uroczystościach patriotycznych, religijnych i zabawach. Młodzież i dzieci szkolne należały do harcerstwa, Koła Młodych, zespołów tańca i ministrantów. Szkoła bardzo popierała teatr "Syrena", jeździła na wszystkie przedstawienia, a raz nasz uczeń Robert Oduliński grał główną rolę w "Słowiku wigilijnym". Oczywiście cała szkoła pojechała na przedstawienie. Biliśmy mu brawo, gratulowaliśmy, byliśmy bardzo dumni z niego i cieszyliśmy się, że to uczeń naszej szkoły tak ładnie śpiewał.

Od roku 1969 do śmierci mgr. Goławskiego, co roku najstarsze klasy gimnazjalne brały udział w akademiach 3-cio majowych w Londynie. Szczególnie pierwszy nasz występ był wielką niespodzianką dla publiczności londyńskiej i wielkim naszym sukcesem. Pięcioro młodzieży z klasy gimnazjalnej wystąpiło w inscenizacji napisanej przez D. Wojciechowicz pt. "Dziwny dzień".

Rok 1970 - wystawa "1000 lat sztuki w Polsce" w Royal Academy of Art w Londynie. Najpierw zwiedziłam ją sama, kupiłam katalog, przetłumaczyłam na język polski i dopiero wtedy wzięłam młodzież. Pojechały trzy klasy gimnazjalne i trzy nauczycielki - w sumie 41 osób. Podzieliłam je na trzy grupy. Po zwiedzeniu wystawy obejrzeliśmy film związany z dziełami sztuki w Polsce. Szczególną uwagę zwiedzających zwracało wspaniałe zachowanie naszej młodzieży. Kierownik innej grupy podał ją swoim za przykład, a ktoś inny zapytał naszego ucznia jaka to szkoła i pogratulował dobrego zachowania.

W roku 1970 po raz pierwszy do czasopisma "Razem Młodzi Przyjaciele" napisały - Danusia Zuba, Danusia Szymkowicz, Irenka Żbikowska i Małgosia Struzik. Od tego czasu nasze dzieci często pisały do swojego pisma. Staraniem ówczesnego prezesa PMS p. J. Łukasiewicza, Slough College wprowadziło naukę języka polskiego na poziomie "A". Lekcje prowadzone przez p. J. Bielatowicz odbywały się w szkole Orchard School. W roku 1973/74 na skutek małej ilości studentów zlikwidowano je i w roku 1974 weszły w zakres programu Polskiej Szkoły Przedmiotów Ojczystych. W dalszym ciągu uczyła p. J. Bielatowicz, lecz po roku (na skutek przeprowadzki do Londynu) zrezygnowała. Klasę objęła D. Wojciechowicz, później E. Wojciechowicz. Lekcje odbywały się wieczorami początkowo w lokalu Klubu Polskiego przy London Road, następnie przy Stoke Poges, a potem, też wieczorami, w szkole Orchard School.

Od roku 1971 do mojej rezygnacji szkoła brała udział we wszystkich konkursach organizowanych przez PMS, Zrzeszenie Nauczycielstwa Polskiego, czasopisma "Razem Młodzi Przyjaciele" czy POSK'u: 50-lecie Odzyskania Niepodległości; Kopernikowski; czytania; Wiedzy o Polsce; Co wiemy o Monte Cassino; w Konkursie Młodych (obrazy, rysunki) o tematyce Wielkiego Tygodnia. Nagrodą były serie znaczków transjordańskich przedstawiające Drogę Krzyżową Zbawiciela i znaczków 2 korpusu z wizerunkiem gen. Władysława Andersa; w wystawie prac szkolnych; festiwalu tańca w Great Missenden.

W roku 1973 mgr. M. Goławski prezes Zarządu Głównego Polskiej Macierzy Szkolnej w Londynie przeprowadził wywiad na temat "Co mnie interesuje" nadany przez Radio Wolna Europa. W ankiecie brały udział II i III kl. gimn. Nasza szkoła dała najlepsze odpowiedzi. Co roku delegacja szkoły brała udział w uroczystościach pod Pomnikiem Lotników w Northolt.

W roku 1976 cała szkoła wzięła udział w uroczystości odsłonięcia Pomnika Katyńskiego, a potem co roku delegacja szkoły jeździła na obchód wybuchu 2-giej wojny światowej urządzany pod Pomnikiem Katyńskim, a w kwietniu rocznicę Mordu Katyńskiego.

Z okazji zbliżającego się 25-lecia szkoły rodzice i dzieci ufundowali ruchomy regał Bibliotece Polskiej w Londynie. W dniu 27 lipca 1976 r. D. Wojciechowicz przekazała kierownikowi biblioteki p. Jagodzińskiemu sumę £39.50 z prośbą o wyrycie na półce - "Dar Szkoły Przedmiotów Ojczystych im. H. Sienkiewicza w Slough w 25 rocznicę jej istnienia".

W tym także roku dzieci z klas gimnazjalnych wyjechały z wycieczką do Londynu. Zwiedzono: Pomnik Lotnika, kościół na Devonii, Instytut i Muzeum im. gen. Sikorskiego, Polski Ośrodek Społeczno Kulturalny (POSK), Muzeum marsz. J. Piłsudskiego, a co roku najstarsza klasa Instytut i Muzeum gen. Sikorskiego.

Czerwiec 1978 Całe grono nauczycielskie, młodzież i wszystkie dzieci bardzo przyczyniły się do uroczystego obchodu 25-lecia Szkoły.

W roku obchodu 25-lecia Oddział PMS w Slough otrzymał od społeczeństwa polskiego sztandar i przekazał go "do użytku" Szkole Przedmiotów Ojczystych. Poczet sztandarowy składał się z młodzieży z najwyższej klasy wyróżniającej się wzorowym zachowaniem, dobrymi postępami w nauce i udziałem w życiu społecznym Szkoły. To był zaszczyt i honor.

16 październik 1978 Z okazji wyboru kardynała Karola Wojtyły na papieża, grono nauczycielskie, młodzież i wszystkie szkolne dzieci wysłały Ojcu Św. gratulacje i życzenia Błogosławieństwa Bożego i wielu lat życia. Dostaliśmy podziękowanie. Na prośbę Ojca Świętego o godz. 12.00 cała Szkoła odmawiała "Anioł Pański".

 

STOWARZYSZENIE POLSKIE A SZKOŁA

Szkoła była "oczkiem w głowie" wszystkich organizacji społecznych w Slough. Rozumiano potrzebę Jej istnienia, opiekowano się Nią i pomagano. Współpraca układała się bardzo dobrze, a stosunki były serdeczne. Pisząc o Szkole trudno nie napisać o roli Klubu Polskiego (obecnie Stowarzyszenia Polskiego) i jego stosunku do Szkoły.

W Klubie odbywały się lekcje tańców, zbiórki harcerskie i próby. Klub łożył pieniądze na urządzanie św. Mikołaja, nagrody i do dnia dzisiejszego w swoim budżecie ma pozycję dotacji dla Szkoły. Zawsze chętnie oddaje Szkole do użytku swoje pomieszczenia. Gdy w r. 1970 zostaliśmy bez lokalu szkolnego - przez parę tygodni prowadziliśmy lekcje w Klubie, a w r. 1976 w budynku Klubu przy London Rd. oddano do wyłącznego naszego użytku jeden pokój, w którym odbywały się zebrania PMS, lekcje na poziomie "A-level" i gdzie trzymaliśmy wszystkie dokumenty. Z chwilą sprzedaży budynku, przydzielono nam pokój w nowym lokalu Stowarzyszenia, z którego korzystaliśmy do czasu otrzymania klasy w Orchard School.


Szanowny Panie Prezesie!

Slough, maj 2002 r.

Z okazji uroczystości 50-lecia Szkoły, Zarządowi Polskiej Macierzy Szkolnej, Gronu Nauczycielskiemu i wszystkim osobom i organizacjom związanym ze Szkołą składam najserdeczniejsze życzenia dalszej owocnej pracy w kontynuowaniu utrzymania Szkoły i w przekazywaniu dzieciom i młodzieży wiedzy o Polsce.

Pół wieku istnienia Szkoły to dowód, że starsi, którzy tę Szkołę zakładali, potrafili zarazić Młodych "bakcylem" polskości, świadomością swojej przynależności narodowej i przywiązaniem do tradycji. Zapłatą za ich trudy i starania jest świadomość, że nie poszły one na marne, że, jak w sztafecie, następcy podjęli pałeczkę. To daje poczucie pełnej satysfakcji i radości.

Ja cieszę się, że jestem jedną z nich, że dołożyłam cegiełkę do rozwoju Szkoły; dumną jestem ze swoich Młodych, dziś już dorosłych i dojrzałych ludzi, i bardzo się nimi chwalę.

Wyszłam ze Szkoły, ale zawsze zagadnienia Szkoły i organizacji młodzieżowych były i są mi bardzo bliskie. Dzieci i Młodzież - Szkoła i Harcerstwo zawsze mają swój kącik w moim sercu.

Życzę powodzenia i serdecznie pozdrawiam.

Danuta Wojciechowicz


Wykaz ilości dzieci w poszczególnych latach:

- Rok 1969/70 - 130 dzieci

- " 1970/71 - 148 " i klasy na poziomie "A-level"

- " 1971/72 - 160 "

- " 1972/73 - 165 "

- " 1973/74 - 177 " College - zamknięcie klasy "A-level"

- " 1974/75 - 176 " i 4 w klasie na poziomie "A-level"

- " 1975/76 - 170 " i 8 " " "

- " 1976/77 - 167 " i 12 " " "

- " 1977/78 - 160 " i 18 " " "

- " 1978/79 - 155 " i 15 " " "

W tym okresie Szkoła była jedną z większych w Wielkiej Brytanii, o bardzo wysokim poziomie nauczania. Dzieci były dumne ze swojej szkoły, chętnie brały udział w wyjazdach, konkursach, przedstawieniach i wspaniale na pamięć uczyły się ról. Były chętne !! - wszystkie chciały występować i pisząc dla nich inscenizacje D. Wojciechowicz musiała o tym pamiętać.

Poświęcenie Sztandaru Polskiej Szkoły, 1978

Fundatorzy Sztandaru: Panie Halina Ostoja-Starzewska, Maria Lunaczek, Alina Żbikowska, Teresa Minkowska, Walentyna Hardej, Maria Shwili, Janina £ukasiewicz. Panowie Jόzef Dunin-W¹sowicz, Mieczys³aw Haury, Waldemar Hardej, Jerzy Szulc, Jan £ukasiewicz, Tadeusz Pacu³a, Daniel Szwajkowski, Jerzy Minkowski, Tadeusz Mazur, Marian Goœ, Karol Miller, Marian Marzojty, Ryszard Rakowski, Antoni Pietroñ, Stanis³aw Kurpiel.

Nie Rzucim Ziemi Sk¹d Nasz Ród, Nie Damy Pogrześæ Mowy

(Propozycja s³ów: Mieczys³aw Haury)

DZIEŃ SPORTU 1978

Ciągnięcie Liny: Dziewczynki przeciw chłopcom...kto wygra? Nikt! Ha! Ha!

 

Pan Józef Dunin-Wąsowicz, Prezes PMS, rozpala znicz na rozpoczęcie Dnia Sportu z okazji 25-lecia Polskiej Szkoły. Dzien ten był zorganizowany przez byłych uczniów z kola mlodzieżowego KSMP.

góra